Nudne wykłady, niepraktyczna wiedza

Studenci w polskich uczelniach nudzą się jak mało kto. Zresztą praktycznie każdy człowiek wie, że poziom wyższego nauczania w kraju zbyt wysoki nie jest. Jeżeli porównamy ze sobą uczelnie wyższe okaże się, że tylko niewielki procent reprezentuje sobą naprawdę dobry poziom. Reszta jest stworzona po to, aby po prostu zdobywać pieniądze i tworzyć niepotrzebne miejsca pracy. Można bardzo szybko uzasadnić postawione wyżej tezy. Wystarczy spojrzeć na statystyki bezrobocia panujące wśród absolwentów, aby zrozumieć, że jest to prawda. Najwięcej młodych ludzi pracuje poniżej swoich kwalifikacji. Jeżeli taka sytuacja ma miejsce to oznacza, że wcale te kwalifikacje nie były wysokie i człowiek musi rozpocząć takie działania, które doprowadzą do do zyskania zatrudnienia. Faktem jest, że uczelnie też zupełnie nie przykładają się do kształcenia i sprawiają, że młodzi ludzie po prostu tracą czas na zajęciach. Dorośli ludzie na studiach wiedzą jakie przedmioty są im w życiu niepotrzebne, a jeżeli zauważą, że nikt nie przykłada się do ich kształcenia wtedy zupełnie stracą nadzieję i będą chodzili na wykłady jedynie po to, aby zdobyć tzw. papier, czyli dyplom potwierdzający przebywanie w murach danej uczelni i de facto nic więcej.

ŚWIADOMOŚĆ KLASOWA

Marksizm zakłada, że klasa może istnieć na dwa różne sposoby: obiektywnie [klasa w sobie] i subiektywnie [klasa dla siebie]. Obiektywnie za klasę, klasę pracu­jącą, można uważać wszystkich tych ludzi, którzy, aby zaspokoić codzienne potrze­by, muszą sprzedawać swoją pracę, i w rękach których jako właścicieli nie znajduje się żaden znaczący ułamek środków produkcji. Ponieważ klasę definiuje się wy­łącznie przez stosunek jej członków do środków produkcji, składać się ona może z najprzeróżniejszych ludzi. Na przykład do klasy pracującej należą ludzie różnych ras, narodowości i wyznania. Z powodu tych różnic wszakże mogą nie postrzegać jako wspólnego interesu swojej klasy. W takim przypadku mówi się, że choć obiek­tywnie klasa istnieje, to brakuje jej świadomości, że jest klasą.

PEWNE SYSTEMY WARTOŚCI

Przyjmują, że kiedy ludzie różnią się pod względem stosunku do środków produkcji, mamy do czynie­nia ze społeczeństwem klasowym; każda klasa jest rozpoznawana poprzez ten wła­śnie stosunek. W społeczeństwie kapitalistycznym na przykład, gdzie środki pro­dukcji stanowią własność prywatną, grupa ich właścicieli tworzy klasę inną od tworzonej przez ludzi przez nich wynajmowanych do pracy w fabrykach. Jak się przekonamy, z przynależnością do klasy wiąże się znacznie więcej niż tylko stosu­nek do środków produkcji. Idą bowiem za tym pewne systemy wartości, sposób ubierania się i zachowania, pojmowanie natury życia społecznego, czyli w skrócie określona „świadomość klasowa”.

POJĘCIOWE UJMOWANIE ŚWIATA

Ta społeczność wynalazłaby może pół­noc, wschód, południe i zachód. Jak wiadomo, konieczność jest matką wynalazków. W marksizmie nie chodzi tylko o wynalazki materialne, ale także o rozumowe; ich narodzenie jest wynikiem zmian w naszym materialnym położeniu. Jasno z tego wi­dać, że aby uznać jeden sposób pojmowania relacji przestrzennych za lepszy od in­nego, musimy odwołać się do istniejących w danym miejscu i czasie warunków ma­terialnych i potrzeb.Powyższy przykład pokazuje, że pojęciowe ujmowanie świata przez jakąś gru­pę zmienia się historycznie, nie tłumaczy jednak, dlaczego zmienia się od grupy do grupy w obrębie tego samego społeczeństwa i w tym samym historycznym okresie. Marksiści wyjaśniają to za pomocą pojęcia klasy społecznej.

KONIECZNE DLA ŻYCIA

Załóżmy też, że gdyby korzystali z bardziej złożonego, abstrakcyjnego i elastycznego pojęcia przestrzeni, mogłoby to zachęcić do zapuszczenia się na tereny, w których łatwo o konflikt z innymi grupami. Przy- jąwszy te założenia, trudno kategorycznie głosić wyższość wyrozumowanej kon­cepcji związków przestrzennych.Przypuśćmy jednak, że pewne konieczne do życia zasoby wyczerpały się lub że przyrost ludności jest zbyt wielki jak na możliwości środowiska. Jeśli grupa ma przetrwać, musi wytworzyć środki, które pozwolą jej szukać nowych możliwości gdzieś daleko. Niektóre z tych środków będą materialne, na przykład większe i wy­trzymalsze łodzie lub wozy, którymi przywiezie się towary do domu. Ale inne będą rozumowe. Nowy sposób określania swego położenia na lądzie lub na morzu po­zwoliłby podróżować i bezpiecznie wracać.

MATERIALNE POTRZEBY

Przypuśćmy, że spytano nas, które pojęcie przestrzeni jest lep­sze: to konkretne, kiedy ludzie są nadzwyczaj uwrażliwiani na doraźne wskazówki wzrokowe, czy abstrakcyjne, które pozwala sporządzać mapy i podróżować po nie­znanych okolicach. Wziąwszy pod uwagę nasze współczesne wyznaczniki myślenia, które każą uznać pojęcie abstrakcyjne przestrzeni za oczywiste i dla wielu celów ko­nieczne, nie ma co się wahać.Załóżmy, że materialne potrzeby ludzi z wcześniejszej kultury (z naszego przy­kładu) były łatwo zaspokajane; ludzie żyli sobie szczęśliwie i spokojnie w krainie bogatej, niedostępnej i samowystarczalnej. Jedzenie, schronienie i wszystko, co po­trzebne, znajduje się w granicach, w jakich mogą łatwo poruszać się, posługując się konkretnym pojmowaniem przestrzeni.

KŁOPOT Z WYJAŚNIENIEM

Kłopot z takim wyjaśnieniem stąd się bierze, że nic nie mówi ono, co takiego pozwala ludziom odrzucić ograniczenia myślowe, a bar­dzo trudna to sprawa, ani dlaczego jakieś pojęcia wymyślone przez uzdolnionych ludzi miałyby być w jednej chwili uznane i włączone do sposobów myślenia całej ludności, podczas gdy inne zostają odrzucone.Według marksizmu, żeby właściwie podejść do tego pytania, trzeba zbadać związki między zmianami w stosunkach produkcji a zmianami charakterystycznych cech myślenia. W istocie marksizm zachęca, by łamać tradycyjne ograniczenia nasze­go myślenia i po nowemu podejść do zagadnienia formowania pojęć i świadomości. Wróćmy do naszego przykładu z przechodzeniem od konkretnego pojęcia przestrze­ni do abstrakcyjnego.

WZGLĘDNOŚĆ PRAWDY

Prawda nie jest dla marksizmu względna w tym sensie, że cokolwiek dana kul­tura za prawdziwe uznaje, jest w niej prawdziwe. Przeciwnie, prawda zależy od po­jęć, które dana kultura udostępnia. Na każdym etapie rozwoju naszej kultury pewne pojęcia są nam dostępne i to dzięki nim możemy myśleć na nowe sposoby; to w po­ważnej mierze edukacja zapewnia, że przyswoimy sobie najważniejsze w naszej kulturze pojęcia. Teraz trzeba postawić pytanie, skąd w takim razie biorą się takie pojęcia, jak północ czy południe, i jak możemy wyjaśnić ich powstanie? Jedna z możliwych odpowiedzi jest taka, że są one tworem wielce utalentowanych jedno­stek, które zdołały przełamać ograniczone schematy myślowe, w jakie wyposażyła je cywilizacja, i wynaleźć nowe.